Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nicolas jaar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nicolas jaar. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 sierpnia 2014

DARKSIDE - gone too soon / what they say




stało się. darkside (fenomen zeszłego roku, choć dla mnie fenomen pośród wszystkiego, co gościło w ostatnich latach w moich słuchawkach) ogłosili właśnie zapowiadane wcześniej zawieszenie działalności. 
z jednej strony smutek, z drugiej ogromna radość, bo udało mi się usłyszeć ich live, a było to bez wątpienia jedno z najlepszych doznań koncertowych całego mojego życia. zresztą nie ma powodu do smutku - nico na pewno nie stanie w miejscu.


na otarcie łez dwa kawałki, które nie wylądowały na albumie. do zapętlenia.






poniedziałek, 3 lutego 2014

now playing #7 » darkside - psychic



pisząc płytowe podsumowanie ubiegłego roku byłam przepełniona pewnością, że coś mnie ominęło. nie myliłam się, a żarówka nad głową zaświeciła się dość szybko. już z początkiem stycznia przyszło mi nadrabiać zaległości (do których aż wstyd się przyznać) - w roku 2013 ominął mnie bowiem jakimś cudem debiutancki album darkside, czyli duetu jaar&harrington. 

to chyba kwestia tego, że nie sposób ogarnąć pewnej ilości nowej muzyki. a zeszły rok, jak wiadomo, należał do płodnych. ale lepiej późno niż wcale, tak? 


...

10/10, bo nie mam chwilowo słów, które opisują ten album. coś pięknego. takie płyty jak ta skazuję na dożywotni repeat.





album na spotify: klik.